Korwin-Mikke uprawia politykę na tragedii kraju

30 listopada Janusz Korwin-Mikke (to ten z nie do końca bujną czupryną i muchą) zorganizował wielkie palenie flagi Unii Europejskiej w proteście przeciw utraceniu 1 grudnia suwerenności przez Rzeczpospolitą Polskę. Pomijając to, że suwerenność przekazaliśmy Unii Europejskiej na którą mamy ogromny wpływ, chciałbym zwrócić uwagę na pewien szczegół.

W tak smutnym dla całej nacjonalistycznej mniejszości dniu Korwin-Mikke nie zapomina jednak napomknąć dla Rzeczpospolitej o Wolności i Praworządności – tworzonej przez siebie partii. Jego wypowiedź na ten temat znalazła się w artykule Korwin-Mikke pali flagę UE i zakłada partię. Otóż pan Janusz natrafił na różnice zdań z resztą Unii Polityki Realnej, więc postanowił działać na własną rękę.

Moim zdaniem to dość poważnie podważa wiarygodność całego happeningu. Teraz to już nie wiem, jaki był jego cel. Czy chodziło o zwrócenie uwagi na problem utraty suwerenności, czy może jednak o promocję WiPu?

To nie jedyna niejasna kwestia związana z dniem 30 listopada i ostatnich wydarzeń w życiu politycznym Janusza Korwin-Mikkego. W tymże samym artykule pan Janusz mówi:

- Byłem wieloletnim członkiem najpierw Stronnictwa Demokratycznego, potem Unii Polityki Realnej, w tej chwili jest to trzecia partia i chyba ostatnia, w której jestem. Bardzo rzadko zmieniam partię, raz na 20 lat – dodał.

No tak… Co 20 lat jeśli zapomnieć o Platformie Korwin-Mikkego. Chociaż pewnie się czepiam. W końcu WiP to nic innego jak Platforma Korwin-Mikkego po rebranderingu.

Może i Korwin-Mikke nie powiedział nic niestosownego. Jednak mówmy tak, by wątpliwości, co do prawdziwości naszych słów nie było. Nie łatwiej mówić wszędzie i otwarcie, że reaktywuje się starą partię? To przecież wcale nie jest grzech. Rozumiem, że czasem warto coś przemilczeć, by budować pozytywne public relations, jednak w tym przypadku to nie zda egzaminu.

Wszyscy, których jakkolwiek zainteresuje informacja o WiPie pamiętają o Platformie. Jak teraz taki amatorski znawca polskiej sceny politycznej ma zinterpretować newsa? Oczywiście, że Korwin-Mikke kłamie.

Wina za niejasność leży tu po obu stronach tworzących tekst. Winny jest dziennikarz, który o Platformie zapomniał. Powinien był doczytać o niej, skonfrontować informacje o WiPie otrzymane od rozmówcy z danymi wyszukanymi w internecie. Od razu zauważyłby tą niezgodność. Winny jest też Janusz Korwin-Mikke. Tyle lat w przestrzeni publicznej i nadal nie wie, że wszystko należy tłumaczyć dokładnie? Od podstaw?

Ja na szczęście błędu z Rzepy nie powieliłem. Skonfrontowałem informacje z innymi źródłami. Z tego powodu zmieniła mi się teza wpisu. Teraz już nie jest atrakcyjna.

Z Korwin-Mikke kłamie przeszła w Korwin-Mikke wykorzystuje utratę suwerenności ojczyzny do prywatnych celów, nie umie rozmawiać z dziennikarzami, a niektórzy w “Rzeczpospolitej” nie potrafią informować.

Ech… Co mnie podkusiło, żeby sprawdzać prawdziwość doniesień Rzepy?

PS Polecam w internetowym wydaniu Rzeczpospolitej za to dwa miejsca:

1. Cotygodniowy przegląd ramówki telewizyjnej. W tym tygodniu programy i filmy recenzuje… Wanda Chotomska.
2.  Popołudniówka Fotorzepy. Świetne zdjęcia.

Tak krytykuję Rzeczpospolitą, ale to tylko, dlatego, że ją strasznie lubię i z zacięciem obserwuję. Stąd widzę wszystkie błędy i smaczki.

Dodaj komentarz

Brak komentarzy.

Komentarze RSS Identyfikator URI TrackBack

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.