Dzisiaj pierwszy dzień żałoby na…cjonalistycznej. Otóż „jedyni, co to żydowski spisek prześwietlili” płaczą nad losem Polski i będą tak płakać aż do rozpadu Unii Europejskiej. Wszedł w życie traktat lizboński.
Mi na tym pogrzebie jakoś tak strasznie wesoło. Gdy oni stoją nad grobem ojczyzny, ja chichoczę. Jestem patriotą, więc myślą, że to na tle nerwowym.
- Biedak, tak ukochał ojczyznę, że nad jej grobem dostał pomieszania zmysłów… – mówią po sobie prawicowcy.
Ale ja się nie śmieję w smutku. Ja chichoczę z nich, bo to, co biorą za trupa ojczyzny tak naprawdę upozorowało swoje zabójstwo, by pojechać na ostry trening. Po nim nikt już Polsce nie podskoczy. Szczególnie, że należeć będzie do niezłej bandy…
Madmuasell Francja – niby słaba delikatna kobieta, a za młodu opanowała Europę od Hiszpanii, aż Rosję. Ostatnio dostała niezłe manto od Herr Niemiec, ale z pomocą Sir Big Brytania i U.S.A zaleczyła rany i wróciła do najsilniejszych na osiedlu. Ma kupę forsy, mimo problemu z wciąż strajkującymi podwładnymi. Na Moskwę poszła, ale miasta nie zdobyła.
Herr Niemcy – ostatnimi czasy najpierw opanował osiedle, a potem je utracił. Jego zwycięzcy zabrali mu kawał ziemi i zakuli w kajdany. Trzy lata później większość kajdan opadła i Herr Niemcy mógł na długim łańcuchu wrócić do tego, co umie najlepiej – biznes. Szybko podniósł się po porażce. Łańcuch pomogła mu zerwać Polska. Na Moskwę poszli, ale miasta nie zdobyli.
Sir Big Brytania – nigdy nie opanował osiedla, nie wybierał się na Moskwę, ale i nigdy nie został pobity. Z sukcesem za to robił interesy w obcych dzielnicach – Afryce, Azji, Ameryce i Australii. Zawsze zajmował się tym, co Herr Niemcy, wręcz konkurował z nim w biznesie. Niby na uboczu, ale ze zdaniem Sir Biga na osiedlu Europa liczy się każdy.
W takiej grupie Polska ma całkiem niezłe plecy, a nie można też powiedzieć, że wobec trzech tuzów nie ma nic do powiedzenia. Już samo to, że my Moskwę zdobyliśmy stawia nas w dobrym świetle.
Polska, gdyby nie to, że została sprzedana w Jałcie Rosji zapewne dziś byłaby im równa. W końcu wojna wykończyła wszystkich. U nich zaczęła się odbudowa, a u nas budowa – socjalizmu.
Nadgonimy jednak. Jesteśmy silni i kiedyś w tej bandzie będziemy im równi. Już teraz bez naszego poparcia w Europie dzieje się niewiele.
Dobrze, że należymy do Unii. Teraz ma ona zacząć wspólną politykę zagraniczną. Będziemy w końcu mieli siłę w negocjacjach z Rosją, USA i Chinami. Siłę, której nie ma np. Ukraina. Naszymi sąsiadami Rosjanie rozgrywają jak chcą. Dzisiaj gaz jest, jutro nie ma, a pojutrze blokujemy cały wasz eksport i leżycie. Naszemu Lechowi, Donaldowi i Radkowi Wladimir, Dmitrij i Sergiej tak łatwo nie podskoczą. Nicolas patrzy.
Grudzień 1, 2009
Kategorie: Z 2009 . Tags: Chiny, Francja, historia, Kaczyński, Miedwiediew, Niemcy, polityka zagraniczna, Polska, Putin, Rosja, Sarkozy, Sikorski, traktat lizboński, Tusk, Unia Europejska, USA, Wielka Brytania, Ławrow . Autor Jakub K . Komentarzy: Dodaj komentarz